NAJBLIŻSZY MECZ ZAGŁĘBIA   [X]
Wyjazd:
Data: , godz.
R   E   K   L   A   M   A
  
MENU
 
KLUB
 
I ZESPÓŁ
 
ARCHIWUM MECZÓW
 
KONTAKT
 
 




INFORMACJE
Sezon: 2001/2002
Data: 2001-10-14
Rodzaj: Ekstraklasa
Kolejka: 11
Widzów: 3000
Sędzia: Krzysztof Słupik
Związek: Tarnów

 Zagłębie - trener Stefan Majewski
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Jędrzej Kędziora 
0
90
 
 Marcin Adamski 
0
90
 
 Edward Cecot 
0
90
 
 Piotr Przerywacz 
0
90
 
 Jacek Manuszewski 
0
60
 
 Robert Bubnowicz 
0
46
 
 Piotr Błauciak 
46
90
 
 Ireneusz Kowalski 
0
90
 
 Zbigniew Szewczyk 
0
90
 
 Jarosław Krzyżanowski 
0
71
 
 Marcin Kubsik 
60
90
  
 Ernest Konon 
0
90
 
 Aleksandr Osipowicz 
0
90
  
 Enkeleid Dobi 
71
90
 
14 Piłkarzy
2
3
0
 GKS - trener
 Imię i nazwisko 
 Czas gry 
 Info 
 Piotr Lech 
0
90
 
 Marcin Janus 
0
90
 
 Jacek Kowalczyk 
0
90
 
 Krzysztof Sadzawicki 
0
90
 
 Mirosław Sznaucner 
0
90
 
 Marek Świerczewski 
0
90
 
 Mirosław Widuch 
0
90
 
 Adam Bała 
0
85
  
 Mariusz Muszalik 
76
90
 
 Krzysztof Gajtkowski 
0
90
 
 Tomasz Moskała 
0
90
 
 Marek Kubisz 
0
76
  
 Philip Umukoro 
85
90
 
13 Piłkarzy
2
2
0

Opis meczu:

Niewiele brakło a sprawa awansu do grupy mistrzowskiej I ligi mogła rozstrzygnąć się już dzisiaj - niestety na nie korzyść Zagłębia. Na szczęście w ostatnich minutach meczu naszej drużynie udało się wyrównać na 2:2 i tym samym zachować Status Quo w ligowej tabeli. Do porażki brakło naprawdę niewiele. Mimo dobrego początku, lubinianie mieli dzisiaj duże problemy z dochodzeniem do sytuacji strzeleckich. Podania były niedokładne, strzały niecelne, a piłkarze wyraźnie zmęczeni ligowym sezonem.

Zaczął od przypadkowego gola Aleksander Osipowicz - oślepiony słońcem bramkarz Lech wypuścił piłkę wprost na jego głowę. Po szybko zdobytej bramce przyszedł zimny prysznic w postaci rzutu karnego, który na nasze nieszczęście pewnie wykonał Kubisz. Potem było już co raz gorzej. Nudna i nieciekawa gra, dużo przypadkowych zagrań. To musiało się zemścić. Ambitnie grający zespół z Katowic objął prowadzenie w 59 minucie po strzale Bały. Okazji na bramki dla gości było więcej, lecz nasi obrońcy częściej faulowali zbierając żółte kartki nie tracąc w ten sposób goli. Dosłownie w ostatnich minutach, po wielu rozpaczliwych próbach, nadeszła długo oczekiwana chwila i nasi piłkarze po strzale rezerwowego Marcina Kubsika wyrównali.

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Stefan Majewski nie krył rozczarowania grą naszych piłkarzy. Pochwalił jednak zespół za walkę do samego końca i zdobycie wyrównującego gola. Mówił, że celem meczu było zwycięstwo, ale i z remisu należy się cieszyć. Obaj szkoleniowcy zgodzili się, że wynik spotkania jest sprawiedliwy i oddaje obraz gry.

R E K L A M A
Piłkarz meczu

Mirosław Widuch
37 głosów



 
Dodaj swój komentarz:
Pseudonim:

Email:

Treść komentarza:



Zamieszczając swój komentarz wyrażasz zgodę na jego ewentualne nieodpłatne opublikowanie (w całości lub fragmentach) w innych mediach, a w szczególności internecie, telewizji, radiu i prasie.

R   E   K   L   A   M   A